WITAM

 

Nazywam się Robert Bereta. Jestem mężem najpiękniejszej kobiety na świecie i ojcem małego Leona. Urodziłem się pod koniec lat 80, jestem odwiecznym pracoholikiem, który od snu zdecydowanie woli kawę. Ponad wszystko zakochany w fotografii, której oddaje się bezgranicznie.

 

W dniu ślubu staram się pozostawać w cieniu, nie reżyseruje tego dnia, oddaje go takim jakim jest w formie reportażu. Fotografuje chwilę i emocję takimi jakimi są

 

Mieszkam w Starym Wiśniczu ale pracuje tam gdzie tylko tego potrzebujecie.